
W marcu Amsterdam po raz kolejny stał się częścią globalnej fali wsparcia. Spotkałyśmy się w Mauritskade, w monumentalnym gmachu Koninklijk Instituut voor de Tropen (KIT). To miejsce zapiera dech – neorenesansowa architektura i majestatyczne wnętrza sąsiadujące z zielonym Oosterparkiem stworzyły idealną aurę dla 7. edycji Global Mentoring Walk. To wydarzenie od lat udowadnia, że jeden wspólny krok może zmienić zawodową trajektorię wielu kobiet.
Skąd wziął się Global Mentoring Walk?
Wszystko zaczęło się w 1997 roku, kiedy Hillary Clinton i Madeleine Albright założyły Vital Voices Global Partnership. Ich misją było inwestowanie w kobiety-liderki na całym świecie. Sam pomysł na spacery mentorskie narodził się z prozaicznego powodu – braku czasu. Geraldine Laybourne, ikona amerykańskich mediów, zamiast szukać terminów na kawę w biurze, proponowała młodszym koleżankom: „Chodź ze mną na mój poranny spacer, wtedy porozmawiamy”.
Dziś, w tym samym czasie, tysiące kobiet w kilkudziesięciu krajach wychodzi na ulice swoich miast, by dzielić się wiedzą ramię w ramię.
Holenderska edycja: Siła Polish Professional Women

Warto podkreślić, że w Holandii to właśnie stowarzyszenie Polish Professional Women in the Netherlands (PPW) jest jedyną organizacją uprawnioną do prowadzenia i organizowania Global Mentoring Walk. To ogromny zaszczyt i potwierdzenie profesjonalizmu stowarzyszenia, z którym jestem związana od lat.
Dla mnie udział w tej edycji był powrotem do korzeni – miałam przyjemność wspierać PPW jako członkini zarządu, a dziś z dumą wracam tam jako Mentorka, by dokładać swoją cegiełkę do rozwoju tej niesamowitej społeczności.
PPW to to społeczność Polek mieszkających i pracujących w Holandii, która wspiera rozwój zawodowy, networking oraz wymianę doświadczeń. Organizacja łączy ambitne kobiety z różnych branż, pomagając im budować kontakty i rozwijać się w przyjaznym środowisku.
Dwa głosy: Sukces bez przepracowania i odwaga u źródła

Tegoroczna edycja postawiła przed nami ważne pytania o to, jak definiujemy sukces. Zanim ruszyłyśmy w parkowe alejki, wysłuchałyśmy dwóch prelekcji, które uderzyły w same sedno mojego podejścia do marketingu i strategii:
- Nicoline Huizinga (Designed for Impact): Nicoline od 30 lat uczy kobiety, że przywództwo nie polega na „ciągłym robieniu więcej”. Wykorzystując Human Design, pokazała, jak podejmować decyzje w zgodzie z własnym rytmem i energią. Jej przesłanie? Możesz mieć realny wpływ i niezależność finansową bez trybu ciągłego napięcia i przepracowania.
- Pieter Wijtenburg (Burn-out Coach): Pieter zaprosił nas do zajrzenia pod powierzchnię. Mówił o tym, że wypalenie to nie tylko zmęczenie, ale sygnał głębszych, emocjonalnych i systemowych wzorców.
To wystąpienie Pietera poruszyło mnie najmocniej. Sama przeszłam przez wypalenie zawodowe i wiem, że nie leczy się go samym odpoczynkiem. Leczy się je zadawaniem sobie właściwych pytań i powrotem do źródła. Pieter przypomniał nam słowa Nelsona Mandeli:
„Odwaga to nie brak strachu, ale triumf nad nim”.
Z tą myślą rozpoczęłam mój 75-minutowy spacer z Mentee.
Esencja mentoringu: Odwaga, by pozwolić komuś zajrzeć do środka

Później był spacer. Godzina rozmowy w pięknych okolicznościach przyrody, choć przyznam, że byłyśmy tak skupione na sobie, że natura była tylko tłem.
Moja Mentee Ilona Palinkiewicz została mi przydzielona losowo. Wierzę, że w mentoringu jak i w życiu nie ma przypadków. Moja Mentee przyszła z polecenia swojej koleżanki, z którą pracowałam rok temu. To sprawiło, że od pierwszej minuty miałyśmy ten bezcenny „klik” i pełne zaufanie – fundament, na którym mogłyśmy budować. Rozmawiałyśmy o marketingu i rozwoju jej biznesu. O tym co w tym momencie robi jak działa, jak szuka klientów, jak pozyskuje osoby na szkolenia, jak wyglada jej komunikacja, jakie działania potrzebuje wdrożyć by cos zmienić, jak wyglada jej marketing.
Mentoring jako lustro dla Twojego marketingu



Marketing dla każdego znaczy coś innego dla mnie to niekończąca się opowieść. To proces poznawania siebie, swojej usługi i swojego odbiorcy. Nie ma jednej recepty ani gwarancji sukcesu „w 3 dni” a tym bardziej nie w godzinę. Jest za to ciągłe dopasowywanie się, badania efektów i wyciągania wniosków z każdej rozmowy z klientem i sprawdzanie: Czy to, co robię, jest zgodne z moimi wartościami i archetypem? Czy nie próbuję robić więcej kosztem siebie, zamiast robić mądrzej?
Mentoring daje Ci coś, czego nie znajdziesz w żadnym podręczniku: zewnętrzne lustro, które pokaże Ci, czy Twoja komunikacja jest spójna z Twoim archetypem i czy Twoi klienci w ogóle rozumieją, co im oferujesz. Często to, co dla nas jest oczywiste, dla odbiorcy jest niewidoczne…
Jak budować mentoringowy mental przedsiębiorcy?

Na początku biznesu często robimy wszystko same. To wydaje się konieczne, ale jest też szalenie niebezpieczne. Bez mocnego mentalu przedsiębiorcy i świadomości własnych granic, łatwo stać się niewolnikiem własnej firmy. Podczas spaceru rozmawiałyśmy o tym, jak budować biznes, który nie wypala.
Marketing prowadzony w zgodzie ze sobą (tak jak uczyła Nicoline) w połączeniu ze świadomością mechanizmów stresu (o których mówił Pieter) to jedyna droga do trwałego sukcesu.
To, co najbardziej cenię w ludziach, to umiejętność krytycznego spojrzenia na swoje działania. Moja Mentee pozwoliła mi, osobie z zewnątrz, zajrzeć do środka swojego biznesu. To akt wielkiej dojrzałości przyznać, że coś nie działa, i szukać nowej perspektywy.
W budowaniu marki osobistej i marketingu nie ma jednej, słusznej szkoły. Jest szereg różnych podejść, perspektyw i doświadczeń. Dlatego tak ważne jest, by pytać różne osoby, konfrontować swoje pomysły i pozwalać innym stać się naszym lustrem.
Co z tego zostaje?

Dla mnie ten dzień był lekcją tego, jak cenne jest łączenie przyjemnego z pożytecznym. Wyszłam z tej rozmowy bogatsza o jej perspektywę, bo mentoring to zawsze wymiana dwustronna.
Pamiętaj: rozwiązanie Twoich problemów rzadko leży w kolejnym kursie technicznym. Najczęściej leży w odwadze powrotu do źródła i zadaniu sobie pytania: Kim jestem i czy to, co robię, naprawdę mnie wyraża?
A Ty? Kiedy ostatnio pozwoliłaś komuś zajrzeć do środka Twojej marki i sprawdzić, czy Twój pomost do klienta naprawdę istnieje?





